Pies jest przyjacielem człowieka

ale czy człowiek jest przyjacielem psa?


Pierwszego lipca w Polsce, a 26 na świecie obchodzony jest Dzień Psa. Niewiele osób o tym wie, a szkoda, bo pies jest fantastycznym towarzyszem życia. Piszę o tym, bo kocham psy. Od zawsze. Obcowanie z nimi daje mi dużo radości, zresztą nie tylko z psami ale w ogóle ze zwierzętami. W dzieciństwie znosiłam do domu wszystkie bezdomne psy i koty z okolicy. Rodzice myśleli, że przejdzie mi to z wiekiem, ale nie przeszło. Nie mogę patrzeć jak dzieje się im krzywda i bardzo mnie boli gdy widzę jak są zamknięte w małych kojcach lub całe życie spędzają na łańcuchu. Wiem, że w Polsce zmienia się to na korzyść, ale jednak wciąż jest jeszcze dużo do zrobienia, żeby żyło im się lepiej.
Pamiętajmy szczególnie o tych na uwięzi, żeby zawsze miały coś do picia, trochę cienia, który przyda się szczególnie w letnie upały oraz zadbajmy o to by od czasu do czasu podarować im odrobinę wolności.

W moim domu rodzinnym zawsze było pełno zwierząt, miałam kota, królika, tchórzofretkę, papużki  i kanarka. Oczywiście nie wszystko w jednym czasie:) No i obowiązkowo zawsze musiał być pies. A od paru lat na naszym podwórku rządzi brązowy mieszaniec, Rocky. Dziś już całkiem poważny pies, ale ja wciąż pamiętam jak przed kilku laty przywieźliśmy go do domu ( wtedy jeszcze tam mieszkałam). Był taki malutki i uroczy. Taka żywa maskotka. Tej pierwszej dla niego nocy w naszym domu, piszczał tak bardzo, że mnie obudził i nosiłam go na ramieniu, aż się całkiem uspokoił i zasnął. Zupełnie jak dziecko.


Miał cudne, niebieskie oczy.


Od początku miewał fochy, ale przyjaciołom wiele się wybacza:)

Rósł i stawał się coraz ładniejszy:)



Dziś wygląda już tak




Ile on nabroił, ile butów pogryzł i rzeczy poniszczył zanim wyrośl na statecznego psa. Szczeniaki są zupełnie jak dzieci. Ale NIGDY nie kupujmy ich w prezencie dzieciom ani w ogóle nie róbmy z nich maskotek, które moglibyśmy na przykład podarować komuś na gwiazdkę. Nie zapominajmy, że to żywa istota, która czuje, przywiązuje się i tęskni.

***

Kilka tygodni po świętach Bożego Narodzenia najwięcej psów jest oddawanych do schroniska...

Tak więc sobie też nie róbmy takiego prezentu zanim tego dobrze nie przemyślimy.

  
 ***

Zalety z posiadania psa?

1. Nigdy nie mówi o sobie, ale zawsze będzie słuchał i wyglądał na zainteresowanego, kiedy będziemy robili to my:)

2. Jest nie tylko naszym najlepszym przyjacielem, ale też terapeutą. Jego zbawienny wpływ na chore  dzieci (dogoterapia), został udowodniony naukowo

3. Jest nie tylko  najlepszym przyjacielem, terapeutą ale też trenerem. Nigdy nie pozwoli Ci siedzieć zbyt długo na kanapie, a spacery z nim, nie tylko pozwolą Ci zadbać o kondycję fizyczną, ale też wspaniale oddziałują na nasz umysł

4. Można powierzyć mu wszystkie swoje sekrety i mieć pewność, że nikomu ich nie zdradzi

5. Jest najlepszym towarzyszem zabaw na świeżym powietrzu i to przez cały rok, o czym pisałam już TUTAJ I TUTAJ

6. Kiedy sprawisz sobie psa, nigdy już nie będziesz czuł się samotny (bo w jego oczach znajdziesz tyle miłości, że starczy Ci do końca życia)

7. Jeśli jesteś facetem i narzekasz na brak zainteresowania ze strony płci pięknej, lub wydaje Ci się, że to zainteresowanie jest zbyt małe, to spraw sobie psa. Gwarantuję, że zainteresowanie twoją osobą, dzięki Twojemu psu, wzrośnie zauważalnie. Oczywiście pod warunkiem, że będziesz dobrym opiekunem dla swojego pupila, bo w innym przypadku kobiety od razu wyczują, że blefujesz


***

Tymczasem...

Wiecie, że najwięcej psów jest porzucanych w czasie letnim?  Kiedy ludzie wyjeżdżają na wakacje i pozbywają się ich jak niepotrzebnej rzeczy

Największym bestialstwem jest wywiezienie psa do lasu i przywiązanie go do drzewa....

Niestety w naszym kraju wciąż jest zbyt duże przyzwolenie na złe traktowanie zwierząt



Na koniec przytoczę jeden z wierszy Pani Barbary Borzymowskiej, która przecudnie pisze w swoich wierszach o psiej doli
 
SIADA PAN BÓG WIECZOREM…
 
Siada Pan Bóg wieczorem przy kominku, zmęczony
W wysiedzianym fotelu, wreszcie w starych kapciach
Wzdycha ciężko i smutno, potrząsając głową
Ciężko być Panem Bogiem w takich trudnych czasach
Panie...z pyskiem na Bożej nodze mruczy Boży Pies
Ten Azor, ten z wioski pod lasem, ma za krótki łańcuch
Widzę, że jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest...
I, Panie Boże, ta Bella, co oszczeniła się w lesie
Umarła wczoraj. Z głodu. Anioł duszę już niesie.
Ale wzięliśmy mamę, a dzieci zostały same...
I w lesie psa ktoś przywiązał, bo miał już jego dość
Daj żeby jeszcze dzisiaj szedł lasem inny ktoś
Pomyśl o psach, które tęsknią, i wszystkich tych, co są głodne
I o tych, które są bite, i wielu tych, co samotne
I przejechanych na drogach – żeby trafiły do Boga...
Panie...jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest
One mnie proszą o ciebie, mruczy do Boga pies
- dobrze już, dobrze, piesku, zrobimy wszystko w lot -
z boku, na cichych łapach, skrada się Boży Kot...

Share this:

JOIN CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Moja Lora(Labrador), też wygląda na zainteresowaną. Przeważnie wtedy jak otwieram lodówkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. He, he dobre:) Labradory to straszne żarłoki ale za to jakie kochane

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny pies wyrósł :)) A wiersz wspaniały, bardzo pasuje do sytuacji naszych polskich psów i kotów. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń